Preparat Vialise Body Wrapping – opinie

0

Cellulit to jeden z najpowszechniejszych defektów kosmetycznych u kobiet. Niektóre z nas starają się go zaakceptować, jednak większość wciąż dąży do zniwelowania jego objawów lub przynajmniej zmniejszenia efektu pomarańczowej skórki. Z pomocą przychodzą produkty coraz to nowszej generacji jak np: preparat Vialise Body Wrapping.

Jak pisze producent na swojej stronie – Vialise Body Wrapping wyróżnia się wysoką koncentracją składników, które za zadanie mają redukcję lipidów. Jednocześnie nie zabrakło tu substancji, które detoksykują i poprawiają mikrokrążenie! Dodatkową zaletą jest działanie nawilżające. Wszystko to jest zasługą wyłącznie naturalnych składników. Vialise Body Wrapping to wielozadaniowy kosmetyk, który nie maskuje problemów, ale faktycznie je zwalcza, działając u ich przyczyny. Czy tak jest w rzeczywistości?

Aby się tego dowiedzieć w portalu testoland.pl ogłoszona została akcja – poprosiliśmy o zgłaszanie się do testowania preparatuVialise Body Wrapping. 10 kobiet bez żadnego ryzyka podjęło się wypróbowania produktu. Po zakończonym testowaniu poprosiliśmy o szczere opinie, które regularnie będziem y publikować poniżej.

 

Paulina G. pisze …

Produkt, który chcę Wam przedstawić jest dla mnie niezbędny, jeśli chodzi o rozpoczęcie sezonu na krótkie spodenki. Jest to skoncentrowane serum NATURALNE antycellulitowe przeznaczone do body wrappingu. Osobiście uwielbiam ten zabieg, bo daje super efekty, nie musimy się martwić, że produkt nie wchłonie się odpowiednio ani że pobrudzimy ubranie czy cokolwiek innego, bo wszystko mamy szczelnie owinięte folią. Serum ma kremową konsystencję i delikatny zapach, pozostawia na ciele białe ślady, ale bez obaw, po nałożeniu przecież owijamy się folią. Ja osobiście zostawiam produkt na całą noc, a później zmywam letnią wodą, tak jak zaleca producent. Już po pierwszym zabiegu skóra jest bardziej napięta i elastyczna. Co do znacznej redukcji cellulitu, uważam, że miesiąc to za mało aby efekty były satysfakcjonujące, bo zabieg wykonywałam tylko 2 razy w tygodniu. Będę dalej stosować serum i liczę na efekt wow, bo produkt naprawdę ma potencjał. Po nałożeniu możemy odczuwać ciepło, co jest zapewne zasługą cynamonu w składzie. Samo nakładanie i owijanie folią ciała jest niestety dość czasochłonne. Marka Vialise jest raczej mało znana, a jej produkty można zakupić chyba jedynie na stronie producenta, nie ukrywam, że ceny są dość wysokie, jednak w pełni adekwatne do jakości. Mimo tych kilku wad jestem zadowolona z testowania i polecam serum Vialise dziewczynom borykającym się z problemem cellulitu. Więcej na Instagramie

Justyna Ś. pisze …

Serum zamknięte jest w tubie z praktyczną i wygodną pompką. Ma on kolor złoty i pachnie bardzo intensywnie – ziołowo, ale idzie się przyzwyczaić do zapachu. Jest kremowej, ale trochę tłustej konsystencji i łatwo się rozprowadza na ciele. Niewielki problem pojawia się później – kiedy trzeba go zmyć zimną wodą. Nie schodzi łatwo o ile latem jest to schładzające i do przetrzymania, o tyle zimą nie wyobrażam sobie zmywania zimną wodą.

Serum stosowałam trochę ponad 3 tygodnie na uda, pupę i brzuch – tak jak zalecał producent 2 razy w tygodniu owijając daną część ciała folią na 45 minut (łącznie to było 8 razy). Trzeba być cierpliwym, bo efekty zmniejszenia cellulitu nie są widoczne od razu.

W pierwszym tygodniu stosowania serum dostrzegłam, że skóra jest dużo bardziej nawilżona, gładka i napięta w stosunku do innych części ciała, gdzie nie był stosowany. Po dłuższym stosowaniu można się zdziwić. Owszem cellulit nie znika w 100%, ale nie znam takie kosmetyku po użyciu, którego cellulit od razu znika jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Po serum Vialise znika tak w około 50 %. Po wcześniej stosowanych kosmetykach nie miałam takich efektów, a używałam ze cztery różnych firm. Dla mnie po kilku tygodniach stosowania jego skuteczność jest bardzo zadowalająca. Ja na pewno kupię kolejne opakowanie. Jest on wart swojej ceny, polecam.

ZALETY:

  • ma naturalny skład
  • napina, ujędrnia i odżywia
  • dogłębnie nawilża i wygładza
  • nie uczula, ani nie podrażnia
  • skutecznie zmniejsza cellulit
  • jest wydajny
  • ma właściwości przeciwzapalnie
  • wygodne opakowanie
  • praktyczny aplikator

WADY:

  • zmywanie kosmetyku zimną wodą
  • ciężko go zmyć

Katarzyna J. pisze …

Szczerze mówiąc nie spodziewam się tak spektakularnych, widocznych i prawie natychmiastowych efektów. Jako, że należę do osób niecierpliwych, które wszystko chcą mieć na „już” moment siedzenia w folii 45 minut sprawdził moją wytrzymałość. Jakimś cudem dałam radę, chociaż kolejne aplikacje były coraz łatwiejsze, ponieważ każda jedna przynosiła minimalne, ale zawsze efekty. Kosmetyk do body wrappingu został umieszczony w bardzo poręcznej butelce, przede wszystkim z wygodnym i higienicznym aplikatorem. Za każdym razem mam kontrolę nad ilością pobranego produktu. Vialise Body Wrapping posiada idealną dość gęstą konsystencję, która wspaniale się rozprowadza i cudownie pachnie ziołami. Ogólnie aplikacja jest dziecinnie prosta. Wystarczy gorąca kąpiel najlepiej połączona z peelingiem, następnie wklepanie grubej warstwy preparatu, owinięcie folią i zostaje już tylko czekanie na efekty. O dziwo, zaczynają się one pojawiać przy regularnym stosowaniu. Zauważyłam, iż miejsca objęte cellulitem jakby się zmniejszyły, zaś skóra pomarańczowa jakby płytsza. Oczywiście nie jest to efekt „wow”, ale sądząc po tym co do tej pory zaobserwowałam, to tylko kwestia czasu. Ogromne brawa dla producenta za tak ciekawy i naturalny skład. Znajdziemy tutaj m.in. olejek cynamonowy, kofeinę, czy ekstrakt z imbiru. Produkt nie zawiera żadnych chemicznych dodatków, dlatego też jest bezpieczny dla skóry, nie powoduje ani uczulenia, ani podrażnienia. Po 45 minutach nic mnie nie piekło, nie swędziało, a skóra nie była nawet zaczerwieniona. Mało tego mam wrażenie, że była świetnie nawilżona, aksamitna i gładka w dotyku. Po kilku tygodniach testów muszę szczerze przyznać, że jestem mega zadowolona z tego kosmetyku. Jestem przekonana, że będę jeszcze bardziej zadowolona z efektów, jak zaopatrzę się w kolejne opakowanie.

Monika P. pisze …

Pierwsze wrażenie – mocny, ale przyjemny zapach i łatwa aplikacja. Cellulit mniej widoczny i zdecydowana poprawa jędrności skóry. Zdecydowanie polecam.

Justyna pisze …

Ładna butelka, która posiada fajną pompkę – bardzo ułatwia dozowanie serum. Ma on ziolowo – apteczny zapach, łatwo się rozprowadza po skórze. Konsystencja jego jest gęsta, lekko tłusta w kolorze złotawym. Pierwsze efekty dostrzegłam po 2 tygodniach stosowania. Po niecałym miesiącu zauważyłam redukcję cellulitu. Zdecydowanie widać wygładzenie, ujędrnienie i odżywienie. Poza tym skóra jest głęboko nawilżona i przyjemnie napięta. Jakościowo bardzo dobry produkt i wydajny. Tylko trochę drogi, jednak muszę przyznać skuteczny.

Zalety: ma gęstą konsystencję, piękny kolor, skuteczny w walce z cellulitem, głęboko nawilża, ujędrnienia, napina, wygładza, odżywia, wydajny, wygodna aplikacja, ładne opakowanie.

Wady: nieco wysoka cena, ale odpowiednia do jakości produktu, specyficzny zapach, ale można się przyzwyczaić.

Danuta Ł. pisze …

Ma specyficzny zapach i ładny kolor. Mimo, iż konsystencja jest gęsta to łatwo się rozprowadza, ale trochę ciężko zmywa. Posiada wygodne opakowanie i praktyczny aplikator. Serem antycellulitowe działa zadziwiająco skutecznie pomagając mi w walce z niechcianym cellulitem. Ujędrnia i odżywia skórę. Po jego zastosowaniu skóra jest intensywniej nawilżona. Na pośladkach, udach oraz na brzuchu wygląda o wiele lepiej mimo, iż nie do końca on zniknął. Warto było go stosować. Jest to powolny proces i trzeba uzbroić się w cierpliwość. Kosmetyk jest bezpieczny i nie uczula.

ZALETY:

  • specyficzny zapach
  • zmniejsza widoczność cellulitu
  • ujędrnia
  • nawilża
  • gęsta konsystencja
  • piękny kolor
  • naturalny skład
  • w miarę wydajny
  • wygodne i poręczne opakowanie
  • poprawę napięcie skóry,
  • nie podrażnia

WADY:

  • ciężko się zmywa

Jowita S. pisze …

Po przetestowaniu serum antycellulitowego Vialise muszę napisać, że jestem pod wielkim wielkim wrażeniem jego działania. Już po dwóch użyciach widziałam ogromną różnicę na mojej skórze. Cellulit zniknął w 99%. Może nie miałam mega wielkiego problemu, ale jednak czas robi swoje i ostatnio naprawdę moje uda wyglądały fatalnie, było na nich mnóstwo górek i marszczeń widocznych w lustrze. W tej chwili ich nie widzę, a niczego oprócz tego kosmetyku nie używałam. Serum daje fajne uczucie mrowienia na skórze, co bardzo lubię, gdyż wtedy czuję, że kosmetyk działa. Nie zmywałam go wodą tylko zostawiałam na skórze na całą noc. Zostało mi jeszcze tego preparatu na 2, 3 zabiegi, ale zamierzam dokupić sobie jeszcze większe opakowanie. Jest to chyba pierwszy kosmetyk, który zrobił na mnie aż takie wrażenie. Ma naturalny skład co bardzo cenię oraz świetnie działanie. Będę polecała go wszystkim. Dziękuję za możliwość jego testowania.

Danka S. pisze …

Z pojęciem Body wrappingu spotkałam się pierwszy raz właśnie kiedy w moje ręce wpadł ten krem, tak samo z firmą Vialise. Producent proponuje stosowanie go jako tradycyjny krem czyli smarowanie codziennie lub właśnie do body wrappingu – czyli owijania się folią spożywczą po aplikacji kremu w celu jego dogłębnego wniknięcia w skórę. Takie zabiegi stosowane są w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych więc świetnie,że takie produkty idzie kupić samemu i zrobić je sobie samemu w domu.

Skład jest obiecujący, tylko naturalne składniki – min. cynamon, imbir, olejek z kawy, kofeina, algi. Krem jest dosyć gęsty i ma żółty kolor. Zapach korzenny, imbirowy, intensywny.

Stosowałam go dwa razy w tygodniu aplikując na skórę, owijając te miejsca folią spożywczą i pozostawiając na ok 1h. Po ok 20 min zaczynałam czuć ciepło i posmarowane miejsca mocno się rozgrzewały. Dla wielbicieli mocnych wrażeń polecam owinąć się kocem 🙂 Krem po aplikacji pozostawiał tłustą warstwę, a przy próbie wsmarowania zaczynał się rolować. Do body wrappingu jest to raczej nie istotne bo po zabiegu i tak go zmywamy ale jeśli mielibyśmy go stosować jak tradycyjny balsam to kiepsko to widzę. Po zmyciu ciepło utrzymuje się jeszcze jakie 20 min. Myślę,że głównym przeznaczeniem kremu jest body wrapping i taką formę powinniśmy wybrać,

Największą wadą jest jego wydajność. Używałam go na uda pośladki i brzuch i jestem raczej szczupłą osobą, a buteleczka wystarczyła mi na 6 aplikacji… Efekt rozgrzewający był znacznie lepszy kiedy nałożyło się go więcej ale co za tym idzie wystarczyłby na jeszcze krócej. Zważywszy na to, że cena regularna to prawie 200 zł to na prawdę bardzo mało tym bardziej, że tego typu kosmetyki potrzebują czasu aby widać było ich działanie.

Co do działania to mogę ocenić je tylko po tych 6 aplikacjach – dwa razy w tygodniu, do body wrappingu na 1h. 6 aplikacji przy celu redukcji cellulitu to dla mnie mało. Bezpośrednio po zmyciu czuć było, że skóra jest bardziej nawilżona, ujędrniona i napięta. Niestety po wykończeniu buteleczki nie widzę jakiś specjalnych różnic jeśli chodzi o cellulit.

Podsumowując cellulit to uporczywy problem i nawet w profesjonalnych zabiegach 6 zabiegów to mało aby go pokonać. Tutaj dajemy za krem prawie 200zł, co jak za krem nie jest mało i zanim zacznie działać to już go nie ma. Tak na prawdę nie wiem czy jest w stanie zredukować cellulit. Gdybym miała wiadro kasy kupiłabym jeszcze z 3 buteleczki i spróbowała, niestety nie mam :)”

anusia246 pisze …

Dzięki odrobinie szczęścia miałam możliwość przetestowania kosmetyku do body wrappingu na cellulit marki Vialise. Body wrapping polega na nałożeniu specjalistycznego preparatu dotkniętego danym problemem skóry, na przykład cellulitem, a następnie owinięciu specjalną folią. Zabieg ten cieszy się ogromną popularnością w wielu salonach kosmetycznych, ponieważ jest skuteczny i nieinwazyjny. Możemy go również wykonać w swoim zaciszu domowym. Warto dodać, że Vialise Body Wrapping opiera się na naturalnym składzie co ucieszy nie tylko mnie. Przejdźmy jednak do sedna. Jestem pozytywnie zaskoczona jego działaniem. Nie raz używałam drogeryjne balsamy antycellulitowe, które tylko maskowały pomarańczową skórkę poprzez oblepianie skóry, a Vialise na prawdę działa – stopniowo stan mojej skóry na udach poprawił się. Jestem nim zachwycona. Jego cena nie jest niska nie ukrywajmy i domyślam się, że nie na każdą kieszeń, ale powiem, że warto. Więcej na Instagramie.

Udostępnij.

O autorze

Testoland

Zostaw komentarz

Udowodnij że jesteś człowiekiem * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

*

Konkursy

Facebook

Sieć reklamowa Google AdSense jest zewnętrznym dostawcą reklam na tej witrynie. W celu dopasowania tematyki reklam do Twoich zainteresowań i ich wyświetlenia, firma korzysta z plików cookie. Reklamy mogą być dopasowane do informacji wynikających z Twoich poprzednich wizyt w tej i innych witrynach, z wyłączeniem danych powodujących naruszenie prywatności, w rodzaju imienia i nazwiska, numeru telefonu i innych danych kontaktowych czy adresu. Możesz wyłączyć dopasowywanie reklam do Twoich zainteresowań klikając tutaj — w tym samym miejscu dowiesz się więcej na ten temat. Chcę wiedzieć więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close